W mojej sypialni ostatnio wiele się dzieje, iście gorące klimaty. Ale, ale, to nie to o czym myślicie:) Porzućcie kosmate myśli, jeśli takowe Wam się nasunęły, bowiem nie o figle tu chodzi, a o metamorfozę, a dokładniej o tapetę. Wiem, zagmatwałam
Trafił mi się drugi do kolekcji. Piękny, z oryginalną etykietą, którą w ostatniej chwili ocaliłam przed wyczyszczeniem z kurzu. Ma cudownie turkusowo niebieski kolor.
Moja osobista dżungla się rozrasta. Kaktusy i różnego rodzaju sukulenty wiodą tu prym. Obok nich mozna zauważyć pięknie wijący sie bluszcz, czy cudownie wybarwiony szczawik.
W tym roku na działce moich rodziców mocno obrodziły ogórki, dlatego też postanowiłam część z nich ukisić. Warto było poświęcić jeden wieczór, by potem mieć zapas przepysznych i chrupiących ogórasków.
Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa chyba, że zaznaczę inaczej. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie. Proszę uszanuj moją pracę .