19 sierpnia 2021

Śmietnikowa szafka raz


Z szafkami zazwyczaj jest tak, że jak na gwałt potrzebujesz, to nigdzie nie ma odpowiedniej. Natomiast gdy jest kompletnie zbędna, potykasz się o nią na każdym kroku, a internety dosłownie srają szafkami. Dokładnie tak samo było z moją szafencją. Nie potrzebowałam, więc nie szukałam. To ona z małą pomocą mojego psa znalazła mnie. Pozwolę więc sobie w skrócie nakreślić przebieg tego wielce emocjonującego zdarzenia.

Ciepły wiosenny wieczór. Temperatura w sam raz. Poziom smogu daleki od wartości krytycznych. Komary jeszcze nie ruszyły na żer. Rzekłabym warunki idealne na spacer z psem. Przyodziana w stare, powyciągane w okolicach kolan dresy i ulubiony "sweter bezdomnego" ruszyłam na przechadzkę.

W oddali majaczył zarys wiaty śmietnikowej i pies przyśpieszył kroku. Każdy posiadacz psa wie, że osiedlowy hasiok to dla naszego czworonoga najciekawsza miejscówka na całej dzielni. Urzęduje tam zazwyczaj stado dzikich kotów, na które można naszczekać, choć są niewzruszone i gówno sobie z tego robią. Nie inaczej było tym razem. Hera wparowała do wiaty, a ja za nią. Gdy nagle zza sterty potrzaskanych butli i desek wyłoniła się ONA -
vintydżowa szafka na leki. 


Jak tylko zobaczyłam jej seksi dziurkę...od klucza, postanowiłam, że zgarniam ślicznotkę na chatę. W domu po wstępnych oględzinach oszacowałam co jej dolega.

Diagnoza

Mebel brudny, miejscami niechlujnie oblepiony białą okleiną. Reszta bardzo nieudolnie pomalowana. Mnóstwo zacieków, odprysków i łuszczącej się farby. Brak półek i zamka. Natomiast wnętrze czyste i piękne, wobec tego warto ratować.

Zalecenia

Liposukcja laserowa - opalanie starych powłok malarskich.
Peeling gruboziarnisty - szlifowanie i wygładzanie papierem ściernym.
Tajski masaż olejkami - zaolejowanie całego środka szafki olejem satynowym do drewna.
Wstawienie implantów - dosztukowanie półek i dekoru na drzwi.
Opalanie natryskowe - malowanie z zewnątrz farbą ftalową.

Nie chciałam ograniczać się tylko do odnowienia i pomalowania szafki, ale pragnęłam ją mocno wyróżnić i nadać  szczególnego charakteru. Dlatego zdecydowałam się na dekor i myślę, że był to strzał w dziesiątkę.


Dekor zakupiłam na allegro, ponieważ stacjonarne sklepy z drewnem i markety budowlane nie posiadają takich produktów w swojej ofercie. Najpierw jednak czekała mnie najmniej przyjemna część zabawy. Ściąganie okleiny, opalanie starych farb i mozolne ręczne szlifowanie. Momentami aż do zaniku czucia w palcach.

W trakcie zabiegów


Stary Topex brzęczał niczym rój rozwcieczonych szerszeni i grzał się niemiłosiernie. Zapewne jego dni są już policzone, ale ten ostatni raz dał jeszcze radę.


Efekty końcowe

Tutaj już po opalaniu, szlifowaniu i z przyklejonym dekorem. Na tym etapie zawsze kusi mnie żeby nie malować, tylko zaolejować. Bałam się jednak, że olej nie wchłonie tak samo w sklejkę i dekor. I bez tego widoczna jest spora różnica w odcieniu, toteż nie chciałam ryzykować.




Kolejnym krokiem było więc malowanie szafki. Całą powierzchnię malowałam gąbkowym wałkiem. Tylko przy dekorze wspomagałam się pędzelkiem.
Dorobiłam też ze sklejki brakujące półki. 
Na koniec cały środek zaolejowałam olejem do drewna marki Altax. Cholernie podobają mi się te niedoczyszczone ślady po farbie, pęknięcia i niedoskonałości. Stare zawiasy i różnego rodzaju plamki. Kocham jak na retro meblach widać upływ czasu. Nie wprawiłam jej tylko zamka, bo do tej pory nie znalazłam odpowiedniego, zatem kluczyk pełni tu tylko funkcję uchwytu. Natomiast biurko jak widać robi za gigantyczny kwietnik. Gdy zrobi się zimno, przeniosę tutaj wszystkie rośliny z balkonu. Mam tylko nadzieję, że się zmieszczą.



Szafeczka służy mi teraz do kompozycji zdjęciowych na mój instagram Genialnie eksponuje porcelitowe kubki i nie tylko.



Piszcie kochani jak Wam się podoba. Może morze komentarzy zmotywuje mnie do częstszego pisania tutaj.

The end.


11 komentarzy

  1. Piękna hasiokowo romatyczna historia miłości do szafki ! I jak zwykle boskie wykonanie 🤩🙌

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zachwycona efektem końcowym! Świetna robota! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że do końca nie byłam pewna. Bałam się, że ten dekor da efekt barokowo królewski. Na szczęście nic takiego się nie stało;)

      Usuń
  3. Cudowny łup, zachwycające zdjęcia, a już dodanie filmików to totalna profeska ❤️

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszło zawodowo ! A ten kolor !
    Jestem żółta z zazdrości 🙈😅😍

    OdpowiedzUsuń
  5. No piękna, słoneczna szafeczka z tego śmietnikowego "grata" się wyłoniła! Uwielbiam takie metamorfozy! :)

    OdpowiedzUsuń