Witam Was w ten deszczowy, niedzielny dzień. Pada i pada przez cały dzień, a jak nie pada to siąpi. Z tego wszystkiego zasiadłam do maszyny, co mi się niezwykle rzadko zdarza i uszyłam, a raczej przerobiłam poszewki na poduszki.
Wiem, że temat przeróbki skrzynek po owocach był już wielokrotnie przez Was przedstawiany i omawiany. No ale cóż miałam zrobić, gdy razu pewnego mój M wrócił z wieczornego spaceru z psem ze
Długo wyczekiwana i wiele razy przeze mnie zapowiadana metamorfoza sypialni właśnie się dokonała.Jestem bardzo zadowolona i ogromnie szczęśliwa, bo wreszcie to pomieszczenie wygląda dokładnie tak jak chciałam. Jest jasno,
W zasadzie, to szafka była już ukończona przed świętami , ale jak to zwykle u mnie bywa nie było czasu, żeby się nią pochwalić. A to święta, a to praca. Potem brak słońca, a wiadomo jak wychodzą fotki jak go nie ma. Ale obiecałam, że ją pokażę i
W nawale sprzątania i gotowania wpadam na momencik życzyć Wam Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych, spędzonych miło w rodzinnym gronie.Wielu radosnych chwil, a przede
Wypowiadam wojnę zielono-żółtym,plastikowo-tandetnym kurczaczkom, jajeczkom i im podobnym masowo produkowanym w wiadomym kraju ozdobom.Uważam, że takowe zamiast zdobić, działają na niekorzyść naszemu
Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa chyba, że zaznaczę inaczej. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie. Proszę uszanuj moją pracę .